Bieganie

Sportowe plany Cyklosportu

Pojawiły nie nowe plany mające na celu ożywienie sportowe w Klubie. Mamy kilka dróg którymi chcielibyśmy podążać jednocześnie spełniając oczekiwania członków klubu. Od jakiegoś czasu dyscypliny wspomagające treningi kolarskie tj. biegi górskie i uliczne, pływanie, triathlon, cross triathlon ewaluowały do dyscyplin docelowych i spora część klubowiczów również uczestniczy w zawodach. Z tego powodu plan jest taki oby rozszerzyć działania o inne dyscypliny i reprezentować klub. Kolejna droga rozwoju ma na celu rozwój kolarstwa samego w sobie. Jest idea rozpoczęcia treningów/wyścigów MTB/przełajów w każdą niedziele, lub jedną niedzielę miesiąca w okresie późna jesień-zima- wczesna wiosna. Mogą to być Grand Prix Cyklosportu wewnątrz klubowe otwarte dla wszystkich okolicznych bikerów. Mogą być to również treningi poświęcone technice wtedy np 3x w miesiącu technika oraz treningi kondycyjne plus jeden wyścig na koniec miesiąca. Walka mogłaby się odbywać o puchar przechodni w kategorii męskiej i żeńskiej, plus drobne upominki na koniec sezonu. Oczywiście wszystko w idei takiej jak to było kiedyś przed laty… ktoś przyniesie herbatę, ktoś ciasteczka- każdy coś, aby było miło. Wiosną po zakończeniu  Grand Prix Cyklosportu można zorganizować duathlon… w sezonie BIKE MARATONU- oczywiście startujemy w jak największej liczbie edycji maratonów MTB, plus oczywiście inne wyścigi MTB XC, MTB XCO, biegi, triathlony. Jakie głosy? proszę kierować zapytania do Prezesa.img_4272

BIEGANIE W ZIELONEJ

W sobotę 1 października Wojtek D. wykorzystał pogodę i wolny dzień by pobiegać po zielonych górkach :)na dystansie 10 km w Zielonej Górze. I zrobił to dobrze zajmując 3 miejsce ! Gratulacje i dziękujemy za motywacje na nadchodzące ciężkie dni.

wojtek

Biegowy weekend z Cyklosportem

IMG_2145Od dawna zauważyliśmy że lokalne bardziej kameralne imprezy sportowe to esencja sportu do każdego. Bez kolejek do pakietów w miłym towarzystwie, z odpowiednią oprawą przed i po starcie. Cieszymy się, że wracają takie imprezy!

Upalna sobota stanęła pod znakiem lokalnego bolesławieckiego letniego biegu „ścieżką bobrową” na 4,3 km. Do biegu zgłoszeni zostali Sabina Rzepka i Wojtek Domowicz. I z całą odpowiedzialnością można powiedzieć że się spisali! Sabina wygrała bieg w kategorii kobiet (17 min. 35 sec.), Wojtek przybiegł 6 wsród męskiej części zawodników (16 min. 22 sec.). Zawodowoleni z osiągniętych rezultatów i poprawionych czasów z edycji jesiennej już szykują taktykę treningową na pozostałą część sezonu.

Oczywiście niektórym było mało i po 30 godzinnej regeneracji w niedzielę wieczorem  Wojtek D. wystartował we Wleniu w „biegu o sztabkę złota”. I chyba sobotni start dobrze go zaprawił w bojach ponieważ na ciężkiej i  szybkiej górskiej trasie (rynek-zamek-rynek) zajął UWAGA 3 miejsce OPEN! Prawie ocierając się o wygraną którą była prawdziwa sztabka złota! Wojtek jednak za swoje 3 miejsce na podium został udekorowany srebrną monetą i przepięknym wartościowym witrażem.

Jednym słowem jest moc w narodzie! Jeszcze tylko Prezes wyleczy kontuzję i będzie mógł powrócić na biegowe ścieżki!

ZNÓW BIEG GÓRSKI I ZNÓW KONTUZJE

Tylko nastąpiła zmiana miejsca 🙂 Drniś – mistrzostwa Chorwacji w biegu alpejskim. Niestety ta wcześniejsza kontuzja wyeliminowała Jacka D. z rywalizacji i nasz Kraj reprezentował Armand S. i Sabina Rz. Trasa godna tytułu mistrzostw, 12,5km ciągłej wspinaczki na szczyt z 900m przewyższenia. Na starcie stanęły wszystkie kategorie wiekowe by wyłonić mistrzów 2016. Zgodnie dwójka Polaków pokrzyżowała plany gospodarzom zajmując podwójne 2 miejsca. Gratulacje dla wicemistrzyni HR !

IMG_1604

Bieg górski w Zittau zdominowały kontuzje

W niedzielę odbył się 43 bieg górski w Zittau. Stał się już niemal tradycją dla klubowiczów Cyklosportu, którzy chcieli zmierzyć się z górskimi trasami. Do wyboru były trzy dystanse: 7 km, 17 km i 33 km.  Michał Domowicz z powodu nękającej go kontuzji zapisał się na najkrótszy 7 km dystans, z myślą o wysokiej lokacie wystartował – jednak po przebiegnięciu pierwszego kilometra ból nie pozwolił kontynuować wyścigu i zszedł z trasy. Takie niedyspozycje to najgorsze chwile dla sportowca, więc trzymamy kciuki za rychłą rehabilitację. Jacek Domowicz i Sabina wystartowali na wymagającym dystansie 17 km. Jacek również z małą kontuzją, która nie pozwoliła mu biec w zawrotnym tempie jak zwykle… musiał ostrożnie stawiać stopę, co po korzeniach i kamieniach jest dosyć kłopotliwe – ukończył zawody na 7 lokacie w swojej kategorii wiekowej. BRAWO:) Sabina biegła swoje z równą sobie rywalką przez cały dystans w szybkim (jak na poczynione przygotowania) tempie, obrała taktykę walki „na kreskę”, jednak rywalka tak mocno przyśpieszyła ostatni kilometr do mety, że Sabina nie dała rady i kompletnie wyczerpana morderczą walką przez cały dystansb biegu po górach dobiegła 20 sekund za nią, w klasyfikacji generalnej kobiet na 4 pozycji. Jak widać dziś rywalka była lepsza, co jest świetną szkołą pokazującą, że założona taktyka nie zawsze się sprawdza i uczy pokory. Mimo walki na różnych IMG_4167 wszystkich zawodników Cyklosportu zawody oceniają jako świetne i obiecują wrócić za rok!