Bike marathon

kołem się kręci…

Kolarstwo to piękny sport, nie samymi zwycięstwami człowiek żyje. Czasem na zawodników czekają niespodzianki uczące pokory oraz ukazujące inne oblicze jazdy rowerem. Nasz kolega Karol tak opisuje swój start w BM Jeleniej Górze:

„Zerwałem w tylnym kole szprychy… pozawijałem je, ale koło zaczęło po widełkach bić i to był koniec zawodów w Jeleniej.
Do tej pory nie mogę tego przeżyć…taka super trasa… spiołem się kierownicą z jakimś kolesiem…”
19021753_1277946825659091_1113053464_n
Karolu Gratulujemy i życzymy większego szczęścia na kolejnych edycjach:)!!!